Opis XC70, wady, zalety.

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
luka
Przyjaciele
Przyjaciele
Posty: 2118
Rejestracja: 2007-03-01, 21:14
VOLVO: bezvolvowy
Silnik: taki sobie
Rok: 2015
Był na spocie: 12
Przebieg: 0
Lokalizacja: Tczew/Subkowy
Status: Offline

Re: Opis XC70, wady, zalety.

Post autor: luka » 2010-03-31, 18:18

Witam.
Znalałem ciekawy opis xc70 summum D5 zwykłego użytkownika.

XC70 jest takim trochę 'uterenowionym' bojowo wyglądającym V70, ma 'inteligentny' napęd 4x4, dodatkowe nakładki na zderzakach i nadkolach. Prześwit jest większy w stosunku do zwykłego V70, tak na oko gdzieś o 15-20 mm. Siedzi się trochę wyżej niż normalnie, więc i widoczność do przodu jakby trochę lepsza. Zawieszenie zostało zestrojone na komfort i to się czuje, nawet opony mają 'balonowy' rozmiar 215/65 R16 no a ponadto tu dodatkowo była opcja przełączania komfort/sport (dopłata prawie 7 tys. zł). W trybie 'komfort' auto zachowuje się jak Citroeny z hydropneumatyką - na dobrej gładkiej nawierzchni jazda przypomina niemal lot, na pofałdowaniach przemieszcza się dostojnie, bardzo ładnie tłumi dziury i utrzymuje stały prześwit - super na polskie drogi. I mimo całej tej miękkości kontrola trakcji zawsze trzyma auto w ryzach, nigdy nie dochodzi do jakiś pisków opon na zakrętach itp. Czasem trochę pobuja, co nawet jest przyjemne, ale jak ktoś jest nie przyzwyczajony do wyżej zawieszonego autka to może wydać mu się to dziwne. Z drugiej strony wystarczy przełączyć się na 'sport' i w oka mgnieniu wszystko się usztywnia. Kosztem komfortu resorowania, oczywiście.

Badania konsumenckie wykazały, że na początku większość osób zanim jeszcze wsiądzie do auta, zwraca uwagę na pilot/kluczyk, bo po tym poznaje się klasę auta - jest to pierwsza rzecz, z jaką styka się ktoś, kto będzie prowadzić dany samochód. W tym wypadku jest OK, kluczyk jest składany a obok tradycyjnych 'lock' i 'unlock' mamy przycisk do zdalnego otwierania klapy bagażnika, wzbudzania alarmu (w razie jakiegoś zagrożenia czy coś, trzeba szybko nacisnąć 5 razy) oraz włączania świateł i podświetlenia chodnika (specjalne lampki kierunkowe są zamontowane w obudowach lusterek zewnętrznych). Wokół stacyjki jest fajny 'pierścień' podświetlany na fosforyzujący zielony kolor, byśmy wiedzieli gdzie wkładać kluczyk jak jest ciemno. Czyli Volvo wita swojego kierowcę całkiem miło.

Firma stosuje obecnie tylko silniki 5-cylindrowe, niezależnie od tego czy benzynowe czy diesle (nie dotyczy to tylko 4.4 V8 w XC90). Różne są zdania na ten temat, niektórzy twierdzą że aby nie było wibracji to musi być parzysta liczba cylindrów, inni twierdzą że wcale nie. Wersja, którą jeździłem miała najmocniejszego diesla w całej gamie: oznaczono go jako D5 czyli 185 KM mocy i aż 400 Nm momentu przy 2000 obr./min. W zestawieniu z 6-stopniowym automatem (Geartronic produkcji niemieckiej firmy ZF) zapewnia to całkiem niezłe osiągi: od 0 do 100 km/h w 9s. Jasne, że jest więcej szybszych samochodów, ale tutaj diesel o pojemności 2.4 dźwiga masę 1.7t. Ciężar spory, a hamulce wydają się nieco słabawe - czyżby cały układ hamulcowy przejęto wprost bez żadnych zmian ze zwykłego V70 ? W każdym razie subiektywnie przyspieszenia wydają się lepsze niż 'na papierze' - takie odczucia są częste w nowoczesnych 'automatach' o wielu przełożeniach, które po prostu nigdy nie szarpią, działają super płynnie i ultra szybko - cud, miód, palce lizać. Ten w XC70 kosztuje extra coś chyba z dychę (znaczy 10 tys. zł). Ponadto pedał hamulca ma świetnie wyregulowany skok, można bez przeszkód hamować lewą nogą (spróbujcie zrobić coś takiego w aucie z normalną skrzynią biegów hehe). Poziom hałasu w trakcie jazdy jest bardzo niski - dotyczy to zarówno opływającego powietrza jak i pracy silnika. Dopiero przy mocniejszym 'depnięciu' do wnętrza dochodzi głośniejszy ton - nie jest to warkot, tylko coś pomiędzy bulgotem V6'tek a doładowanych świstem 4-cylindrowych benzynowców. Bardzo miłe dla ucha brzmienie. Generalnie spalanie jest bardzo niskie - w 4 osoby na pokładzie i w połowie zawalonym bagażniku przy 100 km/h waha się pomiędzy 6 - 6,5 l a silnik mruczy cichutko bo ma wtedy zaledwie 1900 obr./min. I tak można jechać, jechać i jechać w nieskończoność. Max 210 km/h.

Wygląd zewnętrzny to jedno, a wnętrze to drugie. Tu wygląda ono jak mały salonik. Plastiki pierwsza klasa - zarówno pod względem jakości jak i spasowania. Zdjęcia tego nie oddadzą, trzeba zobaczyć na własne oczy w całości. W ogóle 'plastiki' to złe określenie. Wszystko jest zrobione z tego na co wygląda - nie ma żadnych imitacji. Prawdziwe drewno, prawdziwe aluminium, prawdziwa skóra. Żadnych szczelin między poszczególnymi elementami, wszystko jakby wyrzeźbione z jednego kawałka - po prostu monotlit. Miejsca pełno i z przodu i z tyłu (tylna kanapa jest troszkę wyżej niż przednie fotele), bo wnętrze należy do najszerszych w klasie. Fotele cholernie wygodne, w pełni sterowane elektrycznie, podgrzewane. Jasna skóra bajeczna - 'Sovereign High' czy jakoś tak, nieważne, grunt że mięciutka i super miła w dotyku, leciutko skrzypiąca. Pierwszy raz miałem do czynienia z drewnianą kierownicą. Do tej pory myślałem, że to jakiś maksymalnie burżujski pomysł z Jaguarów, Bentleyów i Rolsów, że łapy się ślizgają itd.... okazuje, że wcale tak nie jest, że drewno ma swoje plusy, nie wyciera się, nie brudzi tak jak skóra. Centralna konsola na desce zawalona jest mnóstwem przycisków, ale wszystko jest tak ergonomiczne rozplanowane, że nie ma problemu z obsługą. Jest też telefon - nie próbowałem, ale podobno wystarczy tylko zwykła karta SIM. Kolorowa Navi fajnie wysuwa się ze środka deski - tylko płytki niestety brak, więc nie miałem jak sprawdzić działania, chociaż wątpię żeby była na niej mapa naszego kraju.

Niesamowite jest nagłośnienie - opcjonalny, najbardziej zaawansowany w całej gamie Volvo zestaw Premium Sound z Dolby Prologic II Surround z wbudowanym w desce zmieniaczem na 6 płyt CD, dodatkowo w bagażniku siedzi subwoofer 150W - w sumie 12 głośników. Gra to wszystko tak, że... eh, wrażenie jest po prostu niesamowite, taka mała hala koncertowa, oczywiście głośność regulowana jest automatycznie w zależności od prędkości. Wyciszenie wnętrza od szumów to mistrzostwo świata mimo bardzo dużych lusterek i relingów na dachu (ze stopu magnezu !), dodatkowo wszystkie szyby są laminowane, co tylko potęguje wrażenie ciszy we wnętrzu. No i mają powłokę hydrofobową (lusterka też), tzn. woda spływa po nich dosłownie 'jak po kaczce' - zbija się w małe kropelki-perełki a pęd powietrza po prostu je zwiewa z szyby - widoczność podczas deszczu poprawia się dzięki temu diametralnie.

Extra działa klima. Bez niej przy czarnym lakierze byłoby krucho, swoje robią też przyciemniane szyby. Jest oczywiście w pełni automatyczna, 2-strefowa, z dodatkowymi nawiewami na tył. Ale tu jest jeszcze system poprawy jakości powietrza z rozmaitymi czujnikami - w praktyce nie ma znaczenia czy stoimy w korku za dymiącym autobusem czy jedziemy po polnej drodze w tumanach kurzu - nic, naprawdę nic 'nieczystego' do środka się nie dostaje. Obecnie wielu producentów chwali się w folderach reklamowych, że oferują 'w pełni automatyczną klimatyzację' itd. itp. ale w praktyce różnie to wygląda, często jakiś tam smród po prostu czuć bo układ reaguje z opóźnieniem. W Volvo - perfekcyjnie i bez przeciągów. Dodatkowo może się zdarzyć, że pod nieobecność właściciela nawiew właczy się sam na jakiś czas (zdaje się max. na 7 minut) aby zapobiec gromadzeniu się wilgoci wewnątrz układu, bakterii i żeby w ogóle wsio było cacy. Zależy to od wielu czynników, m.in. temperatury zewnętrznej, czasu pracy klimy i huk wie czego jeszcze, może poziomu nasłonecznienia w pokoju jadalnym pani Krystyny z kotłowni hehe. Raz mi się coś takiego przydarzyło jak zapomniałem zabrać z bagażnika baniaczek z wodą oligoceńską - wracam do auta, otwieram a tu wiatraki rozkręcone prawie na maxa. Myślałem, że zawiodła skandynawska myśl techniczna i coś się zyebauo, ale instrukcja wyraźnie o tym informuje. No i dobrze, niech autko samo dba o siebie, hehe.

XC70 jest spore, ale bagażnik jakiś taki trochę mały, wg instrukcji 485 l. Koła zapasowego nie znalazłem, zestawu do tzw. 'szybkiej naprawy' też nie. Zamiast tego jakieś gumowe schowki, przegródki itp. Oczywiście można złożyć fotele z tyłu, podłoga ma wtedy powierzchnię równą jak niemiecka autostrada a w środku spokojnie mogą spać dwie osoby. Po całej kabinie rozrzuconych jest pełno różnych schwoków (podświetlanych), na kubki itd. W sumie nie dziwota, bo to auto rodzinne.

Tradycyjnie Volvo ma bzika na punkcie bezpieczeństwa - pełna kontrola trakcji i stabilności toru jazdy + różne systemy bezpieczeństwa biernego, SIPS, WHIPS itp. Kolejna sprawa to dbałość o środowisko naturalne. Najlepiej widać to w instrukcji obsługi, gdzie aż roi się od zapewnień, że wszystkie materiały w środku zostały przebadane pod kątem wywoływania alergii, że spełniają wszystkie normy, że zasysane powietrze dostające się do wnętrza kabiny przechodzi przez filtr jeden, drugi a potem trzeci jakiś tam aktywny, a potem czwarty węglowy, ble ble ble. Drogi użytkowniku, jak myjesz auto to rób to wyłącznie w wydzielonych miejscach, gdzie jest specjalny ściek (ciekawe czy w Polsce są takie ?). Jak wymieniasz akumulator to oddaj stary do specjalnego punktu ble ble ble. Przepalone żarówki też itd. Takie podejście mają ludkowie w Szwecji do środowiska i stąd to wszystko. No i dobrze.

Bardzo przyjemnie jedzie się w nocy - oczywiście za sprawą xenonów (bixenony skrętne będą dostępne dopiero w roku modelowym 2007 r.). Widoczność jest pierwszorzędna. Oczywiście standardem są spryskiwacze reflektorów, ale minus jest taki, że właczają się one przy każdorazowym użyciu spryskiwaczy szyby. A zbiornik na płyn ma tylko 4.5l pojemności. Zdaje się, że większość aut z xenonami ma te zbiorniki większe niż standardowe, no ale tu jest taki sam jak w wersjach z normalnymi światłami.

Dość duża jest średnica skrętu, wg instrukcji prawie 14 m. I to się czuje. Powodem jest napęd 4x4 i cała maszyneria z tym związania. W zamian trakcja jest naprawdę super. Rozdział napędu kontroluje elektronika - nie byłem w stanie wyczuć kiedy coś się włączą/wyłącza, be względu na rodzaj nawierzchni, czyli w sumie dobrze - bo co to obchodzi normalnego kierowcę ?

W tej wersji XC70 jest 'kanapowym' autem podróżnym na długie trasy, choć nie tylko, bo w mieście oczywiście też sobie poradzi. Wykonanie pod każdym względem na medal, komfort jazdy również. Natomiast cena samochodu jest wysoka - razem z opcjami 239 tys. zł. Ktoś powie - można kupić za to np. Merca E-klasse z jakimś dieslem CDI. Ano można, ale będzie to 'goły' Merc, tj. w wersji Classic - bez automatu, bez skóry, bez elektrycznie sterowanych foteli, bez drewna, bez ksenonów, bez aktywnego zawieszenia, z podstawowym 6-cio głośnikowym audio (o zgrozo !). Albo np. BMW 530d - zmieścimy się w tej cenie, ale tam też za wszystko trzeba dopłacić, głupi uchwyt na napoje dla pasażera w konsoli środkowej kosztuje 478 zł a dywaniki welurowe 778 zł.

Czy XC70 ma jakieś wady ? Hmmm, nieco słabawe hamulce, a tak poza tym... Raczej nie zauważyłem, no powiedzmy że tylne szyby raczej powinny mieć funkcję 'auto', brakuje przedniego czujnika parkowania (obecnie jest tylko z tyłu, przedni ma się pojawić w roku modelowym 2007). Ogólnie w 95% przeważają zalety i dlatego jest to auto po prostu godne polecenia. I już. :mrgreen:

Awatar użytkownika
colln
Przyjaciele
Przyjaciele
Posty: 1054
Rejestracja: 2009-01-12, 02:03
VOLVO: Superlekki czołg
Silnik: 6garów i 2 Turbiny
KW/KM/NM: 200/272/380
Rok: 0
Był na spocie: 0
Średnie spalanie: 16 LPG OBD Premium
Przebieg: 0
Lokalizacja: Polska/Piotrków/Kiedyś Italia
Status: Offline
Kontakt:

Re: Opis XC70, wady, zalety.

Post autor: colln » 2010-03-31, 22:10

no to mamy pierwsze auto idealne (no niemal idealne nawet 14 metrowy promień skrętu nie przeszkadza bo ma 4x4 :D ) Brawo dla ludzi z marketingu

longer
V
V
Posty: 6
Rejestracja: 2009-02-02, 21:42
VOLVO: Volvo V70
Silnik: D5
KW/KM/NM: 163KM
Rok: 2002
Był na spocie: 0
Przebieg: 0
Lokalizacja: Wrocław
Status: Offline

Re: Opis XC70, wady, zalety.

Post autor: longer » 2010-04-01, 22:52

Trochę przeaktorzył.Pozdrawiam

VolvoXC70WE
Posty: 0
Rejestracja: 2021-12-22, 16:36
Imię: Andrzej
VOLVO: XC 70
Silnik: 2400
KW/KM/NM: 151
Rok: 2010
Status: Offline

Opis XC70, wady, zalety.

Post autor: VolvoXC70WE » 2022-01-05, 14:13

Moj xc 70 2.4 D 5 awd 205 km z 2010 r. przebieg 201 000 regularnie serwisowany co 12 a 15 tyś porażka cały czas problemy z elektronikom.

Awatar użytkownika
waldemaras
VOLV
VOLV
Posty: 707
Rejestracja: 2017-04-30, 00:18
Imię: Waldemar
VOLVO: XC 70
Silnik: D5 Polestar
KW/KM/NM: 225
Rok: 2011
Był na spocie: 0
Przebieg: 203000
Status: Offline

Opis XC70, wady, zalety.

Post autor: waldemaras » 2022-01-06, 01:47

Ale jakie ? Mam ten sam silnik, podobny nalot, zegary TFT, soft Rica i jedyne z czym mam/miałem problem to grzałka PTC by FoMoCo

Wysłane z mojego Atari 800XL


Awatar użytkownika
siwyR6
V
V
Posty: 53
Rejestracja: 2014-05-16, 20:36
Imię: Slawomir
VOLVO: S80
Silnik: 2.5T
KW/KM/NM: 200KM
Rok: 2008
Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój
Status: Offline

Opis XC70, wady, zalety.

Post autor: siwyR6 » 2022-01-06, 08:41

luka pisze:
2010-03-31, 18:18
Firma stosuje obecnie tylko silniki 5-cylindrowe, niezależnie od tego czy benzynowe czy diesle (nie dotyczy to tylko 4.4 V8 w XC90).
Zapomniał o T6

ODPOWIEDZ

Wróć do „Artykuły”